Podstawowa opieka zdrowotna pozostaje kluczowym miejscem kontaktu pacjenta z systemem ochrony zdrowia. To tam seniorzy najczęściej rozmawiają o profilaktyce i podejmują decyzje o szczepieniu. Jednocześnie obecny model organizacyjny wciąż tworzy bariery, które warto usprawnić przed kolejnym sezonem infekcyjnym. Lekarz POZ to nadal główne źródło informacji o szczepieniach, szczególnie dla osób starszych. Eksperci Ogólnopolskiego Programu Zwalczania Chorób Infekcyjnych apelują o maksymalne uproszczenie ścieżki pacjenta do szczepień w placówkach POZ przed zbliżającym się sezonem infekcyjnym.
Z raportu „Postrzeganie szczepień ochronnych przez seniorów” Fundacji MyPacjenci wynika, że w ostatnim sezonie: 75% seniorów przyjęło szczepienie w POZ, 57% czerpie informacje o szczepieniach od lekarza POZ a 50% seniorów najbardziej ufa lekarzowi POZ w kwestii szczepień. Dane wskazują, że podstawowa opieka zdrowotna jest naturalnym środowiskiem rozmowy o profilaktyce, ale czy rzeczywiście jest ono wykorzystywane?
Szczepienie jako stały element przy rutynowych wizytach
Eksperci podkreślają, że szczepienia dorosłych powinny być traktowane jak standardowy element opieki, podobnie jak pomiar ciśnienia czy kontrola wyników badań.
„Aby poprawić dostępność pacjentów do szczepień i zwiększyć liczbę osób, które chcą się zaszczepić, należy maksymalnie upraszczać ścieżkę dostępności do wykonania szczepienia” – podkreśla dr hab. n. med. Agnieszka Mastalerz-Migas, konsultant krajowa ds. medycyny rodzinnej, Prezes Polskiego Towarzystwa Medycyny Rodzinnej.
W praktyce oznacza to, że pacjent, który podczas wizyty otrzymuje rekomendację i wyraża zgodę, powinien mieć możliwość zaszczepienia się bez dodatkowych formalności.
„Pacjent powinien mieć możliwość od razu to szczepienie uzyskać. Bez konieczności realizacji recepty w aptece i powrotu do swojej placówki POZ” – dodaje prof. Mastalerz-Migas.
Bariery organizacyjne – co wymaga usprawnienia?
Obecnie proces szczepienia często obejmuje kilka etapów: wizytę w POZ, realizację recepty w aptece i ponowną wizytę w przychodni. Dla większości to realna bariera organizacyjna. Z raportu wynika, że utrudnienia takie jak konieczność kilku wizyt czy kwestie formalne są jednym z czynników zniechęcających do szczepień. Dlatego eksperci wskazują na potrzebę wdrożenia „modelu skróconej ścieżki”, w którym proces rekomendacji i podania szczepionki mógłby odbywać się podczas jednej wizyty.
Kluczowym elementem takiego rozwiązania byłaby dostępność szczepionek bezpośrednio w placówkach medycznych – w lodówce przychodni. Aby uprościć ten proces, konieczne są rozwiązania organizacyjne i finansowe, m.in.:
- stworzenie odrębnego świadczenia szczepiennego finansowanego przez NFZ (fee‑for‑service),
- zapewnienie możliwości zakupu lub dystrybucji szczepionek bezpośrednio do POZ,
- pełniejsze wykorzystanie kompetencji pielęgniarek w kwalifikacji i wykonywaniu szczepień oraz stworzenie dla nich odrębnego świadczenia.
„Takie skrócenie ścieżki to jest ułatwienie i zaoszczędzenie czasu naszego pacjenta. To jest również oszczędność czasu pracy personelu medycznego, który może wszystko wykonać na jednej wizycie” – dodaje prof. Agnieszka Mastalerz-Migas
System komplementarny, nie konkurencyjny
Eksperci podkreślają, że rozwój szczepień w aptekach zwiększył dostępność profilaktyki. Jednocześnie nadal podstawowa opieka zdrowotna pozostaje miejscem, w którym pacjent ma stałą relację z zespołem medycznym i najczęściej podejmuje decyzje zdrowotne.
Celem jest takie usprawnienie systemu, aby pacjent miał taką samą, jak najkrótszą ścieżkę do szczepień w każdym miejscu.
Przed kolejnym sezonem infekcyjnym warto uporządkować kwestie organizacyjne i skrócić drogę pacjenta do szczepienia. Zaufanie do lekarzy jest wysokie, świadomość potrzeby szczepień rośnie – teraz potrzebne są rozwiązania, które przełożą te deklaracje na realne decyzje.
Szczepienie powinno być naturalną częścią rutynowej opieki zdrowotnej – bez zbędnych barier.